Każda willa tutaj została zaprojektowana i zbudowana ręcznie, przez rodzinę, która cię wita. Sufity, meble, obrazy na ścianach, nawet owoce w twoim koszyku. Nic tu nie zostało zamówione z katalogu.
Jestem Salifa. Zanim Alibel stało się miejscem na pobyt, było zestawem rysunków, a potem placem budowy, którym kierowałam z własną firmą budowlaną. Wybierałam, gdzie stanie każda ściana, gdzie popołudniami padnie światło i jak blisko ogrodu znajdzie się basen.
Więc kiedy goście piszą, że czują troskę w każdym zakątku, to nie jest ich wyobraźnia. Ta troska jest dosłownie w konstrukcji. Została tam włożona celowo, przez ludzi, którzy nadal witają cię w drzwiach.
Sufity nad twoim łóżkiem i stoły, przy których jesz, są zrobione z odzyskanego i przetworzonego drewna, któremu ręcznie dano drugie życie. Każdy kawałek ma swój słój i swoją historię, dlatego żaden zakątek Alibel nie jest taki sam jak inny.
To wolniejszy i łagodniejszy sposób budowania, i dlatego pokoje wydają się ciepłe, a nie fabryczne. Tego uczucia nie da się kupić. Można je tylko stworzyć.
Prace, które znajdziesz w środku, to żywica i pigment na opalanym drewnie, wykonane moją własną ręką. Coco de mer, hibiskus, palma, rzeczy, które są nasze na Seszelach. Podpisuję każdą z nich, bo to nie reprodukcje dobrane do koloru sofy. To kawałki domu.
A sztuka nie kończy się na ścianach. Kasetonowe drewniane sufity, blaty z żywicy, łóżka, kuchnie, wszystko to zaprojektowano i wykonano tutaj. Kiedy podnosisz wzrok, patrzysz na coś, co zbudował człowiek, nie marka.


„Dom to nie ściany. To ręce, które je zbudowały, i rodzina wciąż stojąca w progu.”
Alibel to dzieło rodziny, nie jednej osoby. Mój mąż William był przy każdym etapie i włożył w to całe serce. Wiele z tego, co tu poczujesz, spokój, powitanie, poczucie, że ktoś naprawdę cieszy się z twojego przyjazdu, to jego zasługa.
Kiedy spotykasz nas w ogrodzie, spotykasz dwoje ludzi, którzy wymyślili to miejsce, a potem uczynili je realnym, sezon po sezonie.
Papaja, chili, owoce, które czekają na ciebie po przyjeździe, w dużej mierze pochodzą z naszej małej farmy, kilka minut od twoich drzwi. Kiedy mówimy o własnej kuchni, mamy na myśli, że możesz gotować z tego, co naprawdę daje wyspa i nasza własna ziemia.
To ta sama idea, co przy drewnie i obrazach. Zrobione blisko domu, przez ludzi, którzy cię goszczą, żeby pobyt w Alibel smakował i wyglądał inaczej niż gdziekolwiek indziej.
Sześć odrębnych willi, ogród, basen i powitanie, które wygląda jak rodzinne. Rezerwuj bezpośrednio u nas, w tej samej cenie co na platformach, a dostaniesz o wiele więcej.